Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!

Tyszowce

Największe świece świata

Aż 5 metrów długości liczą największe świece na ziemi, które z naturalnego wosku pszczelego odlewają w Tyszowcach. Zawieszony pod dachem stodoły gruby konopny knot oblewany jest gorącym woskiem, warstwa po warstwie. Po czterech dniach gotowa świeca, ważąca nawet 50 kg i mierząca 5 m długości, trafia do miejscowego kościoła. Kościelny, pan Mieczysław Kancir, mieszkający w pobliżu fary, chętnie pokazuje turystom szafę na świece-rekordzistki, stojącą na lewo od wejścia do fary. Można dowiedzieć się od niego, że największe ze świec nie są już noszone w procesjach w czasie kościelnych świąt. Częściowo wina leży po stronie aury - w czasie upałów świece się gną. Innym powodem jest brak ochotników do noszenia całkiem sporych ciężarów o tak dużej wysokości. Dawniej największe świece nosili najsilniejsi mężczyźni, opierając ich podstawy na szerokich pasach. Zajęcie wymagało nieprzeciętnej siły i wyczucia. Przecież np. w czasie procesji w Boże Ciało mężczyzna niosący 5-metrowy płonący słup wosku musiał przyklękać! W szafie obok olbrzymich, stoją świece używane dzisiaj, mniej więcej 3-metrowej długości. Tradycja odlewania potężnych świec sięga czasów potopu szwedzkiego. W grudniu 1655 r. w Tyszowcach pojawiły się wojska hetmanów koronnych Stanisława Rewery Potockiego i Stanisława Lanckorońskiego. 29 grudnia hetmani, wojsko i zebrana szlachta zawiązali konfederację dla zapobieżenia dalszym klęskom tak kościoła jak i ojczyzny. Konfederaci opowiedzieli się po stronie króla Jana Kazimierza i zobowiązali do walki ze Szwedami. To ze słynnej Częstochowy i małych Tyszowiec popłynął wówczas na całą Rzeczypospolitą sygnał do podjęcia walki z najeźdźcą. Według lokalnych podań podstępni Szwedzi, chcąc przetrzebić szeregi konfederatów, podesłali do miasteczka olbrzymie świece, które miano zapalić w czasie mszy w kościele. W porę wykryto, że zawierały dziesiątki kilogramów prochu. Podstęp się nie udał, ale dał ponoć początek tradycji lania świec z bezpiecznego wosku. Historia wydaje się mało przekonująca, ale czy potrzeba racjonalnego powodu, aby kultywować ten unikalny w skali świata obyczaj?

Promocje w naszym sklepie

9,90 zł
9,45 zł
9,90 zł

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na