Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!

Łódź

Historia zaznaczona kamieniem

Większości osób spacerujących alejkami parku na Młynku zapewne rzuci się w oczy dość sporych rozmiarów głaz leżący przy jednej z nich. Widać, że kiedyś była na nim umocowana jakaś tablica. Dziś w jej miejscu, ktoś farbą napisał: „Pamiętamy 28.08.1932 r." Jakie wydarzenie upamiętnia ten kamień? Po niedługich poszukiwaniach w historii minionej, zagadka się rozwiązała.

Kamień upamiętnia wizytę w tym miejscu towarzysza „Ludwika” - Władysława Gomułkę, ówczesnego delegata Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Polski, który zachęcał łodzian do strajku. Miejsce to okazało się pechowe dla Gomułki ponieważ podczas wiecu został postrzelony przez policjanta. A tak opisywano to wydarzenie w prasie z 1967 r.
„… Zawiadomiono delegatów z poszczególnych fabryk, że konferencja odbędzie się 28 sierpnia. Ale delegaci mieli zebrać się najpierw na podpunkcie. Ten był na Zarzewie koło cmentarza. … Towarzysz „Ludwik” postanowił przenieść konferencję na Młynek, na polankę osłoniętą drzewami i krzewami. Decyzja wydała się dobra, bo była niedziela, a w niedzielę rodziny robotnicze z Chojen, Zarzewa, Dąbrowy urządzały majówki, setki ludzi udawały się każdej niedzieli na Młynek, gdzie były stawy, łódki, różne atrakcje więc wśród tłumów napływających na zieloną trawkę spotkanie dwudziestu kilku ludzi nie będzie zbyt wpadało w oczy. Spisywano właśnie obecnych delegatów … gdy nagle na polanie ukazała się policja. Było ich pięciu tajniaków, a wśród nich przewodnik Kędzia… Towarzysz „Ludwik” zebrał pośpiesznie notatki i skoczył w pobliskie zarośla, kierując się na drogę do Olechowa. Ucieczkę postanowił udaremnić „Blady Józek”. Strzelił raniąc towarzysza „Ludwika” w nogę. Zabrano nas wtedy do pobliskich zabudowań folwarcznych, towarzysza „Ludwika” umieszczono na chłopskim wozie. – Z nim do szpitala! – rozkazał Kędzia…”.

Wszystkim wówczas zatrzymanym wymierzono kary pozbawienia wolności. Towarzysz „Ludwik” dostał wyrok 4 lat pozbawienia wolności. W latach 60. XX w. ówczesne władze miasta upamiętniły to wydarzenie tymże głazem ze stosowną tablicą. Dziś pozostał tylko kamień i zapisana historia.

W artykule wykorzystano fragment artykułu autorstwa Feliksa Bąbola pt. „Jak to było na Młynku” zamieszczonego w „Odgłosach” (1967 r.)

Zaproponował: saper1390

Promocje w naszym sklepie

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na