Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!

Warszawa

Warszawskie fontanny

Historia warszawskich fontann rozpoczyna się od założenia w latach 1851-55 pierwszej sieci miejskich wodociągów, których projekt sporządził, a następnie kierował całą ich budową Henryk Marconi. W sprawach technicznych doradzał mu Anglik, inżynier John Head. Uwieńczeniem prac był stojący dziś w Ogrodzie Saskim budynek – wzorowany na świątyni Westy w Tivoli pod Rzymem – będący zbiornikiem czystej wody. Na placykach i rogach co bardziej zaludnionych ulic stanęło wówczas 16 zdrojów w obudowach żeliwnych „na kształt pomników” o trzech różnych formach, które zaopatrywały okolicznych mieszkańców w bieżącą czystą wodę.

Na placach Teatralnym, Zamkowym, a także na Rynku Starego Miasta i w Ogrodzie Saskim wzniesiono ozdobne fontanny. Pierwszą z nich była fontanna w Ogrodzie Saskim. Na Placu Zamkowym, podczas wykopów pod basen wokół kolumny Zygmunta, odkryto drewniane rury dawnego wodociągu staromiejskiego. Na Placu Teatralnym i Rynku Starego Miasta, oprócz fontann, stanęły także po dwa ozdobne zdroje w kształcie kolumny zwieńczonej kulą. Wodotrysk staromiejski tworzyły dodatkowo sztuczne złomy skalne, na szycie których umieszczono postać syreny wynurzającej się ze spienionych fal. Dla fontanny na Placu Teatralnym, prócz „ponadnaturalnej wielkości” syren, które to cztery – odlane w cynku – podpierały wzniesionymi do góry rękoma szeroką paterę, światowej sławy rzeźbiarz August Kiss wykonał także „chłopaczka”, którego trzy odlewy dźwigały na głowach drugą mniejszą paterę wodotrysku. Dla fontanny na Placu Zamkowym Kiss sporządził trytony, które jak to wówczas opisywano: „w kształtnych muszlach umieszczone, dmąc w konchy morskie, wyrzucają z nich wodę”.

W 1865 r. kolejną fontannę – skromniejszą niż wcześniejsze – ustawiono na wysepce sadzawki w Ogrodzie Saskim. Wodotrysk stanowiła „wdzięczna grupa”, której opis podawał „ Gazeta Warszawska": „Na łabędziu, który dziobem do góry wzniesionym będzie wyrzucał wodę, wspiera się jedną rączką mały chłopczyk, drugą zaś zasłania się jakby od słońca, a o tę właśnie rączkę, wytryskująca z dzioba łabędzia woda rozpryskiwać będzie deszcz rzęsisty”.

Osiem lat później Ogród Saski ozdobiła trzecia fontanna, którą ustawiono w ogródku Instytutu Wód Mineralnych Sztucznych. Miało też swoją fontannę Krakowskie Przedmieście. Wybudowana w 1866 r., składała się z patery na ozdobnej nodze, pod jej czaszą ustawiono trzech „chłopców rybaków”, z których jeden trzymał wiosło, drugi sieć, trzeci trójząb. Paterę wraz ze stojącymi pod nią figurkami umieszczono na kamiennym, trójbocznym postumencie ze ściętymi narożami dekorowanymi wolutami. Całość otaczała rama okrągłej sadzawki. Skromny w swej budowie, aczkolwiek dosyć oryginalny wodotrysk przyozdobił w 1868 r. także Plac Bankowy.

W latach 60. XIX w. wystawiono jeszcze kilka prostych (zwykłe baseny, bez żadnych akcentów plastycznych) wodotrysków, które usytuowano przed pałacami: Namiestnikowskim, Kazimierzowskim, Prymasowskim i przed Mennicą na Bielańskiej.

Warszawskie fontanny, choć tak ozdobne, nie miały szczęścia związać się na dłużej z miejscem swojego pobytu. Już w 1898 r. Warszawa bezpowrotnie straciła swoje dwa wodotryski: na Placu Teatralnym i bramę prowadzącą na ulicę Karową ze zdrojami i posągiem Syreny (w związku z budową hotelu „ Bristol"). W 1928 r. rozebrano wodotrysk przy kolumnie Zygmunta – figury trytonów zmagazynowano w Muzeum Wodociągów i Kanalizacji na Koszykach, gdzie zostały zniszczone przez Niemców w 1944 r. Rok później zlikwidowano wodotrysk staromiejski.

Z całego dawnego ich zespołu do dziś zachowały się jedynie dwie. Fontanna ze skweru Krakowskiego Przedmieścia, która najpierw musiała ustąpić miejsca pomnikowi Mickiewicza (po czym na 14 lat trafiła do magazynu), zaś w 1951 r. pomnikowi Dzierżyńskiego (obecnie na tym miejscu znajduje się pomnik Słowackiego na Placu Bankowym). Od tamtej pory stoi po dziś dzień przed kinem „ Muranów", choć szkoda, że nie przed gmachem „ Zachęty", gdzie pierwotnie zamierzano ją postawić. Wichry dziejowe – nie dając się przenieść – przetrwała fontanna w Ogrodzie Saskim, która trwa na swoim miejscu nieprzerwanie od ponad 150 lat.

Zaproponował: casenove

Promocje w naszym sklepie

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na