Dostepna również w Get it on Google Play
Ponad 20 000 miejsc wartych odwiedzenia! Masz ochotę na wycieczkę w głąb Ziemi? Szukasz pomysłu na wyjazd z dzieckiem? A może planujesz wakacje na dwóch kółkach. U nas na pewno znajdziesz miejsce, którego szukasz!
Strona główna ciekawe miejsca zabytki: kościoły, klasztory, sanktuaria Neogotycki kościół św. Katarzyny (1894-1896)

Brąswałd

Neogotycki kościół św. Katarzyny (1894-1896)

 Czy może być coś bardziej warmińskiego niż Brąswałd? Wydaje się, że nie. Gdy tylko przekroczymy progi tej malowniczej miejscowości, od razu poczujemy prawdziwie warmiński klimat. Ta duża chłopska wieś położona jest ok. 9 km od Olsztyna. Swoje przywileje lokacyjne otrzymała 29 marca 1337 r., natomiast pierwszy zbudowany kościół datuje się na rok 1363. W XV w. niestety uległ zniszczeniu z powodu najazdu Litwinów. W 1500 r. rozpoczęto odbudowę świątyni, jednakże wojna polsko-krzyżacka (1519 -1521) doprowadziła do znacznego zniszczenia całej wsi, w tym ponownie nie ukończonego jeszcze kościoła.

Okres ten ma jeszcze inne znamiona historyczne. Zarówno Brąswałd jak i wiele innych okolicznych wsi było bardzo słabo zaludnionych, rozpoczęto więc przesiedlenia z Mazowsza, a kierował tym w latach 1517-1518 kanonik warmiński Mikołaj Kopernik. Odbudowę kościoła zakończono w poł. XVI w, ale konsekracji dokonał dopiero w 1580 r. biskup warmiński Marcin Kromer. Na początku XVII w. w świątyni wybuchł pożar, który strawił praktycznie całą budowlę. Po raz kolejny odbudowany kościół konsekrował w roku 1617 biskup Szymon Rudnicki. W tym stanie kościół w Brąswałdzie przetrwał następne 250 lat.

W starych zapiskach można odnaleźć nazwiska znanych i zasłużonych proboszczów. Pierwszy z nich np.to ks. Franciszek Kaupowicz, pełnił tę posługę w latach 1845-1871. Do dziś w przedsionku kościoła przechowuje się zachowany element krzyża z jego nagrobka. Ks. Kaupowicz wsławił się walką z germanizacją, posiadał pierwszą na Warmii bibliotekę polskich książek oraz prowadził kursy języka polskiego dla duchownych pochodzenia niemieckiego.

Po nim nastąpił ks. Hermann Macherzyński (1871-1874). Mimo że zapoczątkował budowę całkowicie nowego kościoła na miejscu starego, to niestety zasłynął również jako propagator germanizacji na terenie parafii brąswałdzkiej.

Prawdziwa legenda proboszczowania przez ponad 30 lat, to ks. Walenty Barczewski (1874-1928). Mimo wielkiego sprzeciwu władz Prus Wschodnich doprowadził do ukończenia budowy i konsekracji w 1897 r. Był wybitnym historykiem, pisarzem i redaktorem, postrzegany jest jednak głównie jako bojownik o zachowanie polskości, języka polskiego i narodowej kultury na ziemi warmińskiej. Jego okres działania przypada na wzmożony atak na ludność pochodzenia polskiego, a co za tym idzie, atak na Kościół Katolicki w Prusach Wschodnich. Grób jego, znajdujący się na parafialnym cmentarzu, jest chyba najczęściej odwiedzaną mogiłą.

Kształt świątyni właściwie przetrwał nie zmieniony do dni dzisiejszych. Patrząc na nią można łatwo rozpoznać rękę architekta Fritza Heitmana, budowniczego wielu znanych świątyń na terenie Warmii. Jak większość swoich dzieł podobnie i ten kościół stworzył w stylu neogotyckim, dwuspadowy dach, ceglana dzwonnica od frontu gdzie znajduje się również główne wejście. Wewnątrz ołtarz główny z 1912 r., dwa ołtarze boczne: prawy z obrazem Trójcy Świętej i herbem biskupa warmińskiego Krzysztofa Szembeka, lewy z obrazem M.B. Ubogiej. Jednak prawdziwym arcydziełem jest polichromia pokrywająca niemalże całe wnętrze. Malowidła powstały w latach 1908-1912 z inicjatywy ks. W. Barczewskiego, wykonane zostały przez malarzy akademickich Brandta i Zeptera. Niezwykłość tego dzieła polega na tym, że w scenach biblijnych i żywotach świętych pokazano historię Polski, Warmii, znane sanktuaria i budowle (Wawel, wzgórze Fromborskie, Częstochowa itp.) czy osoby zasłużone dla obrony polskości. Pomysłowość księdza celowo zawiera wybrane elementy krypto –patriotyczne myląc władze pruskie i edukując okoliczną ludność. Ta piękna polichromia jest nietypowym przykładem manifestacji wiary i patriotyzmu.

Opuszczając teren świątyni natkniemy się na małą kapliczkę z 1886 r. poświęconą św. Józefowi, nazwaną przez mieszkańców „Kapliczką nieszczęśliwej miłości”. Związana jest z nią typowa, ale nietypowa historia..Otóż pewien nauczyciel zakochał się w siostrze ks. Barczewskiego, chcąc go ubłagać ufundował ową kapliczkę i dwa dzwony w kościele. Niestety, surowy proboszcz nigdy nie wyraził zgody na ślub siostry, obydwoje zakochani do końca życia pozostali bezżenni.

Opis uzupełnił: maniek66 07-03-2012

Promocje w naszym sklepie

7,90 zł
7,90 zł
7,90 zł

Wskazówki

maniek66 sobota, 12 stycznia 2013, 14:44
Przypatrując się wieży kościelnej możemy zauważyć wiele wiele ubytków. Ma to związek z prawdziwą historia z zimy 1945 r. czyli okresu kiedy armia radziecka wyzwalała te tereny. Niemcy byli zaniepokojeni ostrzałem artyleryjskim, który nadspodziewanie celnie trafiał w stanowiska niemieckie. Dopiero po jakiś czasie okazało się że ostrzał prowadzony był z wieży. Skierowano natychmiast ogień na ten obiekt, i prowadzono go tak długo aż wybuch nie wyrzucił skrytych tam żołnierzy. Dzwonnica znacznie ucierpiała, polegli żołnierze zostali pochowani na cmentarzu w Braniewie.

Miejsca w okolicy

Copyright © 2007 Polska Niezwyk�a
Wszystkie prawa zastrze�one. �adna cz�� ani ca�o�� serwisu nie mo�e by� reprodukowana ani przetwarzana w spos�b elektroniczny, mechaniczny, fotograficzny i inny. Nie mo�e by� u�yta do innej publikacji oraz przechowywana w jakiejkolwiek bazie danych bez pisemnej zgody Administratora serwisu.
Znajd� nas na